Gminny Konkurs Literacki "Mamo, Tato nie pij..."

Praca Marcina Zadrożnego – ucznia gimnazjum w Publicznym Zespole Szkół w Michałówce

Kartka z pamiętnika - 4 grudnia, piątek. Jest godzina 17:00.

Wróciłem ze szkoły, powinienem się cieszyć, że dziś piątek i dwa dni wolnego. Ale ja chyba nie lubię tego dnia… Kiedyś było inaczej. Nie mogłem doczekać się końca tygodnia. Mój tata już miał zaplanowane co będziemy robili w sobotę czy w niedzielę. Zabierał mnie na mecze, basen, często graliśmy w piłkę, o kinie też nie zapominał. Lubiłem jak tak było, teraz to marzę o takich chwilach.

Wszystko zaczęło się, kiedy mój tata zmienił pracę. Nie wiem dokładnie dlaczego? Raz tylko słyszałem, jak rozmawiał z mamą, że ktoś go oszukał i nie zapłacił pieniędzy. Mój tata odkąd ma nową pracę bardzo się zmienił. Nie lubię tej jego pracy, bo nie ma go od poniedziałku do piątku. Na początku tego nie zauważyłem, ale teraz widzę, że mój tata wraca w każdy piątek pijany. Nie ma dla mnie czasu, kłóci się z mamą i zaraz idzie spać. Jak go pytam, czy się gdzieś wybierzemy, to krzyczy na mnie, że jest zmęczony po całym tygodniu i żebym mu nie zawracał głowy. Często myślę, że zamienili mi kochanego tatę. Mój tata krzyczy też na mamę. Nie lubię jak moi rodzice się kłócą. Mama często płacze. Myślę, że też boi się, gdy tata wraca z pracy pijany. Nie jeździmy już razem na zakupy. A kiedyś było tak fajnie. Jadę tylko z mamą, bo ktoś musi jej pomóc dźwigać torby. Wracamy, a tata siedzi sobie wygodnie w fotelu z pilotem i puszką piwa w ręku. Mówi, że się relaksuje i jeszcze ma pretensje, że czegoś nie kupiliśmy. Mama jest wtedy zła i jest jej przykro, a ona tak o nas dba i bardzo nas kocha.

Dziś dostałem piątkę z matematyki, jedyny w całej klasie. Mama jest ze mnie bardzo dumna. W nagrodę zrobiła mi mój ulubiony budyń czekoladowy. Ciekawe co powie mi mój tata? A może wcale mu o tym nie powiem, bo jego to chyba nie interesuje. Lekcje też już odrobiłem, bo jak rodzice będą się kłócić, to nie będę mógł się skupić. Widzę przez okno, że tata wrócił z pracy. Coś długo nie przychodzi… Mama nerwowo chodzi po kuchni. Drzwi się otwierają, jeszcze nie wiem, czy znowu pił… (teraz już wiem). Nawet się ze mną nie przywitał, tylko od razu się położył. Mama mówi, żebym był cicho, bo tata jest zmęczony. Ale ja wiem swoje. MÓJ TATA PIJE!! I chyba mnie nie kocha. A ja myślałem, że ten piątek będzie inny. Tak bardzo bym chciał, żeby tata wracał z pracy trzeźwy i miał dla mnie czas. Bardzo kocham mojego tatę i chciałbym mu pomóc… Może za tydzień coś się zmieni. Będę czekał na ten dzień… Jutro wybieram się z mamą po nowe buty. Szkoda, że tata nie pojedzie razem z nami, by mi doradzić jakie wybrać.

Zrobiłem się głodny. Pomogę mamie przygotować kolację. Może tata wstanie i zje z nami?

 

nasza-gmina

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Szukaj na stronie
Reklama
Rachunek bankowy
Reklama
Polecamy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama